Potęga mądrej pochwały

Potęga mądrej pochwały

Dziecko potrzebuje wierzyć w siebie, czuć, że jest wartościowe. Służą temu między innymi pochwały. Może się jednak zdarzyć, że pochwały przyniosą złe skutki. Czy potrafimy chwalić mądrze?

Jak działa pochwała na dzieci? Może podnieść motywację, wiarę w swoje możliwości. Jednak czasem pochwała może przynieść negatywne skutki.  Czy potrafimy chwalić mądrze?

Czy należy dzieci w ogóle chwalić?

Ciekawy jest zmieniający się stosunek do pochwał. Kiedyś dominował pogląd, że dzieci nie należy chwalić, by nie wpadły w pychę. Dziś większość rodziców nie ma wątpliwości, że pochwały są dobre, jednak pojawiają się też glosy z drugiego końca spektrum. A mianowicie – nie należy chwalić, bo… to szkodzi dziecku.  Przeczytałam niedawno artykuł, w którym autorka potępia pochwały. Określa je mianem słownej nagrody. Z kolei nagrody są złe, bo są ukrytą formą kary. Nagradzając jakieś zachowanie dziecka (chwaląc je) jednocześnie pokazujemy, że inne jego zachowania są niegodne nagrody, a zatem sam brak nagrody jest karą. Z kolei jakakolwiek kara według autorki to naganna moralnie przemoc. Autorka konkluduje, że pochwała to polukrowana forma kontroli i manipulacji, wykorzystywanie zależności emocjonalnej dziecka. Chcemy, wbrew woli dziecka, zmusić je do jakiegoś zachowania, więc chwalimy. W głębi serca tak naprawdę chodzi o to, by robiło co chcemy, zaspokajało naszą potrzebę sprawowania władzy i kontroli nad słabszym.

Nie przytaczałabym tego kuriozalnego toku myślenia, gdyby nie fakt, że potępianie zwykłych objawów miłości do dziecka – takich jak pochwały czy nagrody przewija się przez coraz więcej blogów parentingowych.

Zachowajmy zdrowy rozsądek. Słowa miłości, pochwała, potwierdzenie ze strony najukochańszego autorytetu dziecka – mamy, taty, że oto zrobiło coś dobrze jest mu niezbędne do prawidłowego rozwoju. Warto jednak chwalić w przemyślany sposób.

Dziecko w relacji do innych – nie porównuj

Jednym z częściej pojawiających się zaleceń jest, by nie porównywać dziecka z innymi dziećmi. Co ciekawe, w pewnym stopniu porównywanie społeczne może być motywujące. Jennifer Henderlong i Mark Lepper (2002) opisują to w  artykule podsumowującym badania nad skutkiem pochwał. Ludzie, którzy otrzymali pochwałę „Wypadłeś w tym zadaniu lepiej niż większość badanych”, byli bardziej zmotywowani do podejmowania kolejnych wyzwań niż ci, którzy usłyszeli prostą informację, że bardzo dobrze sobie poradzili.

Wygląda zatem, że potrzebujemy pewnych ram ogólnych. Widać to zresztą po popularności wyzwań typu” Tylko 5% ludzi potrafi rozwiązać tę zagadkę”. Lubimy być elitą, zwłaszcza intelektualną.  Jednak nawet do porównań ogólnych warto podchodzić ostrożnie. Wspomniane wyżej badania prowadzono na osobach dorosłych, nie dzieciach. Wymaga pewnej dojrzałości – być może pozytywnie podziała na nastolatka. Dla mniejszych dzieci  informacja, że wypadło dobrze na tle dużej grupy (populacji) jest zbyt abstrakcyjna. Dziecko chciałoby usłyszeć, że wypadło lepiej niż Wojtek i Ania z grupy, a takie porównanie już jest szkodliwe. Po pierwsze – uczy pogardy wobec innych. Po drugie uczy, że nieważny jest cel sam w sobie (na przykład nauczenie się czegoś) a bycie lepszym od innych. To działa, jak długo dziecko wygrywa. Gdy spada na drugie miejsce, traci motywację. Nieustanne porównywanie prowadzi do niskiego poczucia własnej wartości, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto z konkretnym zadaniem radzi sobie lepiej. Jeśli dziecko musi wygrać by się dobrze poczuć – to recepta na wychowanie nieszczęśliwego perfekcjonisty.

Bądź konkretny i szczery

Niektóre rodzaje pochwał mogą być demotywujące – zwłaszcza te nadmiernie ogólne, mechaniczne. „Wspaniale, cudownie, jesteś perfekcyjny” to informacje zbyt ogólne i dzieci podchodzą do nich z nieufnością.  Nawet jeśli dziecko uzna te słowa za wypowiedziane szczerze i z miłością nie wie, czego tak naprawdę pochwała dotyczyła. Czy liczy się szybkość wykonania zadania? Dokładność? A może rzeczywiście udało się je wykonać perfekcyjnie i mama oczekuje, że za każdym razem tak wyjdzie? Dla najmłodszych (okres wczesnoprzedszkolny) liczy się co prawda sam entuzjastyczny ton głosu, ale już starsze przedszkolaki (4-5 rok życia) potrzebują konkretów.

W tym wieku dzieci zaczynają być też wyczulone na hipokryzję. Wyczuwają, czy pochwała była szczera, czy wyrachowana. Dlatego lepiej nie powiedzieć nic, niż pochwalić na siłę.

Najbardziej negatywnie na zbyt entuzjastyczne, ogólne pochwały reagują dzieci nieśmiałe, z niewielkim poczuciem własnej wartości. One szczególnie potrzebują konkretnych informacji co takiego w ich zachowaniu podobało się rodzicom, inaczej zaczynają wierzyć, że rodzic tylko udaje. Szczególnie dużo mówią nam niedawne badania (Brummelman i inni 2017). Badacze obserwowali przez dłuższy czas losy 120 dzieci szkolnych. Okazało się, że gdy często słyszały przesadzone, nadmiernie entuzjastyczne ogólne pochwały – cierpiały wszystkie. Dzieci z niskim poczuciem własnej wartości nabierały coraz gorszego wyobrażenia o sobie samym. Dzieci z wysokim poczuciem własnej wartości rozwijały się w stronę narcyzmu, a te ze średnim – radziły sobie coraz gorzej z wyzwaniami.

Dla pocieszenia dodam, że istnieją też badania pokazujące, że dzieci reagują pozytywnie na mgliste ale radosne przekazy. Dla przykładu badanie Morris i Zentallz roku  2014 udowodniło, że szczere, radosne „Super” czy spontaniczne przybicie piątki podnosi nastrój dziecka. Dzieje się tak pod warunkiem, że gest był autentyczny, wyraża prawdziwe emocje, a w życiu dziecka wiele jest też zwykłych, konkretnych pochwal. Oznacza to, że warto pozwolić sobie na spontaniczność i nie kalkulować każdego słowa.

Chwal za proces, nie za cechy osobowości

Badań na temat treści pochwały jest już w tej chwili bardzo dużo. Wszystkie pokazują, że warto chwalić dziecko za włożony wysiłek, pracę, wytrwałość. Innymi słowy – za to, co zależy od dziecka, nad czym może mieć kontrolę. Wszelkie pochwały cech, jak np.  „Jesteś taki utalentowany!” czy „Masz takie zdolności matematyczne”  sprawiają, że dziecko traci poczucie wpływu na swoje zachowania. Przestaje je to motywować. W sytuacji porażki zaczyna myśleć, że skoro tym razem się nie udało, to znaczy, że rodzice przecenili uzdolnienia. Dlatego żelazną regułą powinno się stać dbanie o pochwałę włożonego wysiłku, pracy itp. Jest to szczególnie ważne w przypadku nastolatków, bo to wiek dużej kruchości emocjonalnej i tendencji do uogólniania. Nastolatki często jeszcze pogarszają swój stan emocjonalny uogólnionymi ocenami: „Jestem beznadziejny, nic mi się nie udaje”.  Dlatego dla nich konkretne, szczere pochwały procesu będą szczególnie istotne.

Pomóż dziecku uniknąć pułapki wirtualnych pochwał

Od kilku lat pojawił się problem wcześniej nieobecny – media społecznościowe, oferujące nienaturalnie wysoki poziom pozytywnych informacji zwrotnych. Szczególnie podatne na to są dziewczęta, chłopcy mniej przejmują się ocenami dokonywanymi w świecie wirtualnym, mniej też intensywnie korzystają z mediów społecznościowych.

Skąd bierze się magia mediów społecznościowych, którą coraz częściej porównuje się do narkotyku?

W naturze słyszymy komplementy nieczęsto, W dobrych rodzinach może być to aż pięć pochwał dziennie wobec każdego z domowników. Jednak jest to nic w porównaniu ze światem wirtualnym. Jeżeli ktoś ma konto na facebooku lub instagramie, a w znajomych – nastoletnie panny – doskonale wie, o co chodzi. Dziewczyna wrzuca swoje zdjęcie – lepsze czy gorsze – w ciągu kilku minut pojawia się szereg komentarzy przyjaciółek, koleżanek, znajomych – „Jaka jesteś cudna”, „wspaniale wyglądasz”, „Lofciam” itp.. Towarzyszą temu łapki w górę (lajki), serduszka itp. Zalew pozytywnych emocji, który wiele osób (nie tylko nastolatek) wciąga – czasem do tego stopnia, że swoje poczucie własnej wartości zaczynają budować wobec ilości pozytywnych reakcji w mediach społecznościowych.

Jak się temu przeciwstawić? Po pierwsze warto dbać, by dzieci nie zakładały kont nielegalnie – większość mediów społecznościowych za minimalną granicę wieku przyjmuje 13 lat, a według Kanadyjskiego Towarzystwa Pediatrycznego dopiero w tym wieku nastolatek wykształca na tyle samokontroli, by nauczyć się zdrowego korzystania z platform społecznościowych. Mniejsze dzieci będą szczególnie podatne na magię lajków.

Po drugie – wyperswadujmy dzieciom zakładanie kont wszędzie. Gdy w ramach pracy Fundacji Edukacji Zdrowotnie i Psychoterapii pytamy młodzież o obecność w świecie wirtualnym, okazuje się, że mało kto korzysta z tego w umiarze. Jeśli ktoś zakłada konto na Instagramie, idą za tym konta na Facebooku, Snapchacie, Tik Toku itp. Dlatego warto zadbać, by wykorzystywane przez nastolatka media społecznościowe służyły przede wszystkim sprawnej komunikacji ze znajomymi, wymianie informacji a nie zbieraniu lajków.

Po trzecie – rozmawiajmy o rzeczywistej wartości pochwał w świecie wirtualnym. Na przykład o tym, czy rzeczywiście wszystkie te lajki i pozytywne komentarze są szczere. Większość nastolatków stwierdza, że tak naprawdę są one mało ważne, bo masa ludzi klika „łapkę w górę” czy serduszko machinalnie, nawet bez przeglądania zawartości.

Po trzecie wykorzystajmy okazję uczenia potęgi prawdziwych komplementów, budowania relacji. Można nastolatce doradzić, by – jeżeli podobał jej się jakiś wpis czy zdjęcie znajomego w  Internecie, powiedziała mu to też osobiście, twarzą w twarz, lub przez telefon. Dzięki temu pokazuje, że naprawdę docenia drugą osobę.

Pamiętaj, że dziecko potrzebuje wsparcia też w trudnych chwilach

Na koniec jedna uwaga, drobna, lecz naprawdę ważna. Chwalenie chwaleniem, jednak nie może być  jedyną formą werbalnego wyrażania miłości. Gdy dziecko zachowuje się źle, nie radzi sobie z emocjami, a nawet popada w agresję – też potrzebuje  wsparcia, dobrego słowa, zapewnienia o miłości i chęci pomocy.  Pamiętajmy o tym.

 

Brummelman E, Nelemans SA, Thomaes S, Orobio de Castro B. When Parents' Praise Inflates, Children’s Self-Esteem Deflates. Child Dev. 2017 Nov;88(6):1799-1809. doi: https://doi.org/10.1111/cdev.12936. Epub 2017 Aug 30. PMID: 28857141.

Henderlong, J., & Lepper, M. R. (2002). The effects of praise on children’s intrinsic motivation: A review and synthesis. Psychological Bulletin, 128(5), 774–795. https://doi.org/10.1037/0033-2909.128.5.774

Morris, B. J., & Zentall, S. R. (2014). High fives motivate: The effects of gestural and ambiguous verbal praise on motivation. Frontiers in Psychology5(AUG). https://doi.org/10.3389/fpsyg.2014.00928