Nakłonienie dzieci do mówienia, zamiast rzucania oskarżeń, kłótni czy odmawiania rozmowy to wymagające zadanie. Poniższe przykłady dotyczą rozmów z dzieckiem małym, jednak spokojnie można je zastosować i do rozemocjonowanego nastolatka.

Zdolność empatii jest kluczowa dla dobrych w relacji. Słyszymy to ciągle. Ba, sama napisałam kilka artykułów o tym, jak rozwijać w sobie i swoich dzieciach zdolność empatii. Czy jest ona rzeczywiście tak ważna?

Jak budować pozytywny obraz samego siebie u dziecka? To pytanie, które często się pojawia w rozmowach z rodzicami. Z jednej strony obawiamy się być zbyt surowi, z drugiej strony nie chcemy być zbyt pobłażliwi. Dlatego zebrałam najważniejsze porady dotyczące tego zadania.

„Nie biegaj, nie rzucaj, to niebezpieczne, nie krzycz, nie gryzmol, czy ty właśnie narysowałeś pistolet? Wyrzuć to natychmiast!” Jakie są skutki sfeminizowania wychowania dzieci? Czy jeszcze jest miejsce na męskość w rodzinie?

Nie boisz się, że twoje dzieci nie będą się potrafiły odnaleźć w społeczeństwie? Skąd ty znajdujesz na to czas, przecież to normalnie heroizm? Nie brakuje ci przypadkiem kompetencji, żeby uczyć swoje dziecko? Co z socjalizacją?

„Będąc w ciąży, planowałam, że w wakacje zostawimy córeczkę babci na tydzień, a sami wyskoczymy gdzieś wypocząć. Jednak gdy Jowita się urodziła, nie wyobrażam sobie tego! Nie byłabym w stanie zostawić mojego maleństwa na tak długo nawet z babcią!” – opowiada Magda, młoda mama.

Podział na dwie płcie w oczywisty sposób wpływa na całe nasze życie. Problem polega na tym, jak ukazać te różnice w sposób nie wartościujący? Jak uniknąć skrajności przekazu, że bycie dziewczynką jest gorsze, lub w wersji feministycznej - lepsze od bycia chłopcem?

Ponieważ coraz większy procent dzieci wychowywanych jest jako jedynacy, coraz ważniejszym pytaniem staje się, czy to dobrze, czy nie za bardzo?

Dzieci, a zwłaszcza nastolatkowie, szukają kogoś, kto będzie dla nich autorytetem, wzorcem zachowań do naśladowania, idolem, kimś o którym może powiedzieć: "chciałbym być taki jak on". Jak pomóc dziecku dobrze wybrać? 

Czy rodzice nieświadomie zachęcają chłopców do agresywnych zabaw? Czy warunkujemy dziewczynki by bawiły się lalkami a zniechęcamy je do zabaw w których mogą pokazać siłę? Czy powinniśmy kupować dzieciom wyłącznie neutralne płciowo zabawki, by unikać narzucania stereotypowego obrazu roli mężczyzny i kobiety?

Jeżeli interesujecie się psychologią rozwojową, wiecie że dzieci zaczynają myśleć logicznie dopiero gdy skończą siedem lat (sugerują to eksperymenty Inhelder i Piaget z roku 1958). Wiecie też, że są niezdolne do wczucia się w drugą osobę i spojrzenia na sytuację jej oczami póki nie skończą czterech lat (Wimmer i Perner 1983). Czy aby na pewno?

Jako mama czwórki dzieci wiem, jak bardzo rodzice bywają zabiegani. Choć mam przywilej osobistego zajmowania się dziećmi w domu i tak czasem trudno mi ogarnąć i dopieścić emocjonalnie całą czwórkę.

Jeżeli bywacie w dużych sklepach zabawkowych, z pewnością trafiliście na dział "zabawek kreatywnych". Z reguły stoją tam piekielnie drogie zestawy złożone np. z kilku filcowych figurek, kleju i torebki. "Pobudzanie kreatywności" dziecka polega na tym, że gotowe elementy nakleja w wymyślony przez siebie wzór.

Młodzież jest  bezczelna i nie traktuje starszych z szacunkiem. Uczucia rodziców ich nie obchodzą, a gdy tylko ujdzie im to płazem, ignorują polecenia dorosłych.

Na prośbę czytelnika przypominam tekst opublikowany w "Przewodniku Katolickim" w roku 2002. Byłam wtedy mamą jednej, rocznej Dobrusi. Nie miałam jednak wątpliwości, że jesteśmy otwarci na przyjęcie kolejnego.

Część moich znajomych jest bardzo nieufna w stosunku do psychologów i pedagogów. Dotyczy to zwłaszcza osób, które w obliczu problemów wychowawczych otrzymali od specjalistów radę sprowadzającą się w praktyce do zdania: "staraj się rozwijać w dziecku poczucie własnej wartości".

Określenie "ojciec - obrońca" wywołuje różne reakcje. Niektórym wydaje się to niedzisiejsze i sentymentalne, w innych wzbudza tęsknotę za prawdziwie męskim, honorowym, opiekuńczym mężem czy ojcem.

"Córka chciałaby uczyć się grać na pianinie.  A ja boję się, że się szybko zniechęci. Może lepiej, by po prostu słuchała muzyki? Słyszałam o tzw. efekcie Mozarta – to chyba bardziej sensowne?"
Marta

Zastanawiasz się, po co uczyć dziecko krytycznego i samodzielnego myślenia? Poza tym, że stanie się dzięki temu bardziej kreatywne i będzie mieć lepsze wyniki w nauce zyskasz coś ważniejszego – nauczy się analizować zasłyszane informacje. A to oznacza, że nie wyrośnie na leminga – czyli osobę bez własnego zdania, myślącą to co "wszyscy myślą" i robiącą mnóstwo rzeczy bezmyślnie "bo wszyscy to robią".

Czy powinniśmy wyrabiać w dzieciach postawę honoru, czy jest już wyłącznie staroświeckim sentymentalizmem, podobnie jak ułani, rycerze, czy monarchia?

Boisz się ciąży bliźniaczej? Straszą Cię, że sobie nie poradzisz? Tu znajdziesz kilka praktycznych wskazówek.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem